Zawsze wiedziałam, że przekonania są obecne w moim życiu, ale nigdy nie zdawałam sobie sprawy jak bardzo blokują mnie przed podjęciem działań. Przekonanie jest to Nasz punk widzenia na pewien temat, są to głęboko zakorzenione wzorce usłyszane bądź odczuwane w dzieciństwie. Mogą to być zdania bądź powiedzonka często powtarzane przez naszych rodziców, opiekunów czy nauczycieli. Jako dzieci chłonęliśmy wszystko, co serwowało nam otoczenie, bez względu na to, czy to było sprzyjające, czy też nie. W rezultacie następuje zamknięcie się na opcje, jesteśmy pełni blokad i stosujemy autosabotaż wobec siebie. Przykładami takich przekonań mogą być: „Nie jestem wystarczająco dobra”, „Mi się nie należy”, „To nie jest dla mnie”, „Mi zawsze musi się coś nie udać”. Tak jak my postrzegamy siebie i nasze przekonania, tak życie oddaje, kreuje nam rzeczywistość w której żyjemy.


Tak jak wspominałam, są to zdania bądź słowa, które często słyszeliśmy w dzieciństwie. Mogą to być słowa wypowiedziane bezpośrednio do nas- dzieci, np.: „jesteś niedobra”,” jesteś niezdarą”, „tylko wstyd nam przynosisz”. Rodzica JESTEŚ staje się dziecka JESTEM. 

Dziecko idzie w życie z taką łatką, która została mu przyczepiona i nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, że ona tam jest, ale dostaje od życia potwierdzenie, że taka jest „prawda”. Życie oddaje nam to, co jest w nas w środku, na zasadzie lustra więc warto się zastanowić jakie sytuacje często powtarzają się i co wtedy do siebie mówię, czy jestem dla siebie wyrozumiała i podchodzę do siebie z miłością a może powtarzam słowa rodzica?
Przekonania w naszym życiu mogą dotyczyć dosłownie wszystkich aspektów: ciała, zdrowia, pieniędzy, szacunku do siebie i innych itd. Warto się zastanowić jakie słowa, zdania, powiedzonka, przysłowia powtarzali często nasi rodzice, opiekunowie. Czy to było np. „Biednemu zawsze wiatr w oczy”, „Pokorne ciele dwie krowy ssie”, „Siedź w kącie znajdą Cię” a może, gdy tylko coś upadło, bądź się zepsuło padało „och, mi to zawsze coś musi się nie udać”. Do rozpoznania tych wszystkich przekonań potrzebna jest ogromna uważność na to, co mówili, mówią ludzie, z którymi przebywamy i na to, co my mówimy do siebie i innych. Proponuję zastanowić się i wypisać, utworzyć listę tego, co często słyszeliśmy w naszym dzieciństwie i co możliwe, że sami powtarzamy. W książce Susan Forward „Matki, które nie potrafią kochać” jest takie fajne ćwiczenie: dzielimy kartkę na połowę, na jednej wypisujemy przekonania a na drugiej naszą opinię na dany temat. Jak zaczniemy pisać, to lista będzie się powiększała i te przekonania zaczną płynąć. Warto się zastanowić czy dane przekonanie jest naszą prawdą, czy może wybieramy inaczej. Łatwo będzie zauważyć, że przekonanie to kłamstwo więc z jednej strony piszemy: PRZEKONANIE (kłamstwo) z drugiej PRAWDA. W książce autorka sugeruje rytuał, więc jeśli ktoś jest zainteresowany to polecam do lektury albo jeśli nie macie książki, napiszcie to Wam prześlę zdjęcia stron. Ja sugeruję, żeby zagłębić się w te przekonania, które wypisaliśmy emocjonalnie, dzieląc je na poszczególne kroki:
1. Wybieramy przekonanie, któremu chcemy się przyjrzeć.
2. Zamykamy oczy i mówimy je na głos bądź w myślach.
3. Sprawdzamy, czy pojawiają się emocje.
4. Będąc w emocji, podważamy przekonanie. Sprawdzamy, czy jest prawdziwe i zgodne z tym, w co chcemy wierzyć.
5. Pojawia się inna perspektywa widzenia danego przekonania, możliwe, że nie od razu albo będzie trzeba do niego wrócić kilka razy.
Polecam też The Work, Byron Katie. Ta metoda pomaga spojrzeć z innej perspektywy, ale z doświadczenia wiem, że niesamowite efekty przynosi praca z emocjami.


Drugim sposobem, w jaki nabywamy przekonania jest poprzez odczuwanie. Podczas dorastania uczymy się zachowań, w których czujemy się bezpiecznie i komfortowo, w których dostajemy aprobatę od rodziców, opiekunów więc często w dorosłym życiu trudno jest nam otworzyć się na opcje, które w rodzinnym domu nie były mile widziane. Jako dzieci naszą główną potrzebą jest bycie widzianym przez rodzica, jesteśmy całkowicie od nich zależni więc robimy wszystko by nie zostać sami. Gdy rodzice nie aprobują nas w całości, odpychamy te „nie mile widziane” zachowania, cechy z naszego ciała, z naszego ja. Te części nas, nie mają w naszym ciele przestrzeni na zaistnienie i w rezultacie jesteśmy pełni takich wewnętrznych podziałów. Poprzez przyjrzenie się naszym przekonaniom i tym, co zostało „wygnane” i zintegrowanie tego w sobie możemy dopiero stworzyć całość. Samopoznanie blokad jest kluczowe, bo tylko znając schemat  jesteśmy w stanie z nim pracować poprzez pracę z emocjami, Wewnętrznym Dzieckiem bądź pracę z Cieniem. Przekonania, które zdobyliśmy emocjonalnie, przez zawstydzanie, wyszydzanie, wprowadzanie w toksyczny wstyd jest trudniej w dorosłym życiu się z nich wyleczyć. Bardzo często zdarza się, że podążamy pewnym schematem, bo przekonanie wbiło się głęboko w naszą podświadomość, dlatego bardzo ważna jest uważność na powtarzające się uczucia w ciele bądź sytuacje, które ciągle nam się „przytrafiają”.


Poprzez uważność i wychodzenie z bardzo dobrze nam znanych ścieżek jesteśmy w stanie zauważyć powtarzające się wzorce. Sprawdzajmy co pojawia się w ciele, wybierzmy inną drogę do pracy, zapiszmy się na zajęcia, o których zawsze myśleliśmy, że są ciekawe, ale w sumie nigdy nie było nam tam po drodze, spróbujmy nowej restauracji na obiad nie tej, którą zawsze wybieraliśmy, otwórz blog, jeśli zawsze interesowałeś się fotografią, zacznij nowy innowacyjny projekt w swojej firmie, który Ci chodził tyle czasu po głowie, ale zawsze podchodziłeś do niego sceptycznie. Każdy ma swoje indywidualne bariery, dla jednej osoby to, co Tobie sprawia problem to możemy być pikuś, ale gdy Ty się na to zdecydujesz i pokonasz swój strach, to będzie wielkie osiągnięcie dla Ciebie i jeśli podążysz za sercem będziesz  miał z tego dużo korzyści. Tam, gdzie jest nasze serce, tam, gdzie kieruje nas nasza dusza, tam jest nasza radość, pasja. Przez wiele lat się wstrzymywałam z tym, co lubię, bo byłam wypełniona przekonaniami po brzegi, które mnie blokowały. Oczywiście są też takie, które nam pomagają i pchają do przodu ,dlatego ważne jest, żeby nadpisać tym, co nam służy to, co nam nie służy.

Poniżej załączam moje nagranie, w którym przybliżam dynamikę przekonań.

Powodzenia Kochani,

Joanna Skalska