Energia, uwaga.

Kiedyś postrzegałam energię jako kolorowe obłoczki wokół ludzi wdziane przez wybranych, nadprzyrodzone zjawisko, wymyślone, mało realne. Kojarzyłam ją z medium, które potrafi wszystko o Tobie się dowiedzieć poprzez dotyk bądź głębokie spojrzenie w oczy, wrażenie wykreowane na podstawie filmów, książek, które podążało za mną w życie dorosłe.


Na jednej sesji z Frankiem Bock, gdy powiedziałam mu, że z moim partnerem przechodzimy przez trudny czas zapytał mnie, jaką energią go darzę? Nie wiedziałam co powiedzieć więc poprosił mnie, żebym zaczęła opowiadać o mojej relacji. Fakt był taki, że w relacji romantycznej widziałam tylko jego, najważniejsze dla mnie było to, żeby on mnie widział, kochał, ja dawałam wszystko, żeby choć trochę tej miłości otrzymać. Również na innych płaszczyznach mojego życia uwagę koncentrowałam na otaczające mnie osoby, tych, którzy w pewien sposób mi imponowali, jak oni mnie postrzegają, co o mnie myślą, czy mnie lubią, co ja mam zrobić i czym sobie zasłużyć, żeby to dostać. Nie było tam miejsca na mnie, wtedy nie zadawałam sobie pytań, czy ja kogoś lubię, czy ja chcę poświęcić mój czas i moją uwagę, byłam ciągle gotowa, by choć trochę tej uwagi dostać. Mała chwila z sesji a pozwoliła mi zmienić całkowicie postrzeganie, pamiętam, że pozostałam w tym zdumieniu przez kilka dni i obserwowałam siebie, moje zachowania.

Rozdawałam moją siłę, uwagę, energię w usłudze innym i nic nie zostawało dla mnie, wraz z moją wiedzą i rozwojem zrozumiałam jakie schematy odgrywałam i zaczęłam je procesować. Moje życie zaczęło się zmieniać, małymi kroczkami szłam do przodu, starałam się znaleźć każdego dnia chwilę na to, by poświęcić czas dla siebie, swojej przyjemności, czy to był samotny spacer, wyjście na siłownie czy nawet po mleko, ale wykonane z przyjemnością i w zgodzie ze mną. Polubiłam spędzać czas sama, to było dla mnie ogromne odkrycie, bo do tamtej pory zawsze próbowałam wypełnić moją pustkę innymi.


Koncentracja na to, co komu daje, jak się dzielę moją energią ogromnie zmieniła moje życie, nie staram się już nikogo „nakłonić” moim zachowaniem, żeby mi coś dał, wiem, że ja mogę sobie to dać i jakkolwiek bym się nie starała osiągnąć coś od drugiej osoby to ona po prostu nie będzie i tak, i tak w stanie mi tego zapewnić. Jestem jedyną osobą, która może spotkać się z moimi potrzebami. W moim małym, dużym świecie to ja jestem dla siebie najważniejsza, bo nikt inny za mnie mojego życia nie przeżyje. Tak samo, jak nikt nie przeżyje Twojego życia za Ciebie. Taki zdrowy egocentryzm, życie w poszanowaniu granic swoich i innych.


Krótki wpis o moim postrzeganiu energii na początku mojej drogi, mam nadzieję, że i Ciebie zainspiruje, żeby przyjrzeć się ile dajesz innym i na ile to jest zgodne z Tobą.

Miłego dnia Kochani!
Jeśli jesteście zainteresowani pracą ze mną zapraszam do napisania na mój e-mail bądź fb fanpage.

Joanna Skalska. Obudź w sobie Wewnętrzne Światło.
twojewewnetrzneswiatlo@gmail.com

Pozdrawiam,
Joanna Skalska.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s